wtorek, 4 września 2007

"Biegnij Lola, biegnij" (1998) "Lola rennt"


Jeden z moich ukochanych filmów. To 81-minutowy teledysk w reżyserii Toma Tykwera z jednym z najlepszych soundtracków w historii kina. Polecam płytę wszystkim miłośnikom techno. Wspaniałe zdjęcia dynamicznie zmontowane (również z animacjami), po których Berlin zostaje nam w pamięci jako malowniczy, gigantyczny plac budowy. Do tego romantyczna, zaskakująca fabuła pełnymi garściami czerpiąca z filmowej klasyki, takiej jak "Przypadek" Kieślowskiego. I oczywiście ekspresyjna na granicy histerii, czerwonowłosa Franka Potente w głównej roli.

Brak komentarzy: