środa, 12 listopada 2008

"Na krawędzi nieba" (2007) "Auf der anderen Seite"


Kolejny film mieszkającego w Niemczech tureckiego reżysera Fatih Akina ("Głową w mur"(2004), "Życie jest muzyką" (2004)). To prawdziwy dramat, choć nie brak mu pogody, ale tej melancholijnej, wynikającej z dojrzałości i pogodzenia się ze światem. Świetnie zagrany między innymi przez Hannę Schygullę i Baki Davraka. Co ciekawe, w jednej z głównych ról reżyser obsadził zjawiskowo piękną, ale nie znana u nas Polkę - Patrycję Ziolkowską. Tym razem mamy okazję przyjrzeć się Turcji i jej mieszkańcom bez upiększeń. Scena aresztowania dosłownie wgniotła mnie w kinowy fotel. Film słusznie obsypany nominacjami i nagrodami na europejskich i azjatyckich festiwalach - zdobył m. in. Złotą Palmę w Cannes za najlepszy scenariusz.

"Wycieczkowicze" (2006) "Úcastníci zájezdu"


Typowa czeska komedia - inteligentna, naprawdę śmieszna, ukazująca w krzywym zwierciadle galerię ludzkich typów. A na dodatek pięknie sfilmowana. Ze świetnym scenariuszem Michal Viewegha - jak zwykle na podstawie własnej powieści ("Wychowanie panien w Czechach" (1997), "Mężczyzna idealny" (2005)).

niedziela, 12 października 2008

"Zagubieni w Pekinie" (2007) "Ping guo"


Współczesny dramat. Świetnie sfilmowany Pekin i jego mieszkańcy z piękną muzyką w tle, to jeden z głównych atutów tego filmu. Skomplikowaną i tragiczną intrygę uwiarygadnia świetna gra aktorska - o wiele bardziej ekspresyjna niż zwykliśmy się spodziewać po chińskich produkcjach. Również sceny erotyczne zostały nietypowo, bo bardzo naturalistycznie sfilmowane. I, w odróżnieniu do hollywoodzkich standardów, ten film ma pięknie zagrane, przejmujące zakończenie.

środa, 1 października 2008

"Przez ciemne zwierciadło" (2006) "A Scanner Darkly"


Dramat science fiction na podstawie powieści Philipa K. Dicka pod tym samym tytułem w reżyserii Richarda Linklatera ("Przed wschodem słońca" (1995). "Przed zachodem słońca" (2004)). Ta, moim zdaniem najwierniejsza z adaptacji prozy mistrza, łączy w sobie prawie wszystko, co w kinie lubię najbardziej: fantastykę naukową, narkotyki i Keanu Reevesa. Oprócz tego ostatniego w filmie występują również Winona Ryder i Robert Downey Jr. A żeby było jeszcze ciekawiej film przekształcono w animację wykorzystując technikę rotoskopową. Wyprawa w niedaleką przyszłość, choć wzbogaca scenografię, jest w tym przypadku jedynie pretekstem umożliwiającym autorowi wejście w świat uzależnienia i paranoi. Polecam tym, którym podobało się "Las Vegas Parano" (1998).

środa, 24 września 2008

"Rozstania i powroty" (2006) "Breaking and Entering"


Współczesny dramat w reżyserii Anthony'ego Minghelli ("Utalentowany pan Ripley" (1999)). Świetnie zagrany przez nie wymagających przedstawiania: Juliette Binoche i Jude'a Law. Co ciekawe, ona w scenach łóżkowych nadal przypomina Terezę z "Nieznośnej lekkości bytu" (1988), a on starzejąc się traci laleczkowatą urodę, ale za to zyskuje człowieczeństwo i klasę. Oprócz Juliette Binoche do British Independent Film Award nominowani za role w tym filmie zostali również Robin Wright Penn i debiutant Rafi Gavron. Dzięki wartkiej akcji i ciekawym zdjęciom film spodoba się nie tylko miłośnikom kina psychologicznego, ale również fanom parkouru i Londynu.

niedziela, 21 września 2008

"Szeptem" (1996) "Septej"


Czeska tragikomedia romantyczna w reżyserii i ze scenariuszem Davida Ondricka ("Samotni" (2000), "Jedna ręka nie klaszcze" (2003)). W głównej roli męskiej Jan P. Muchow, który choć w filmie gra malarza, w rzeczywistości jest również autorem jego ścieżki dźwiękowej. Pięknie sfilmowana i z miłą dla ucha ścieżką dźwiękową. Ciepła historia o miłości w zimnym świecie praskich klubów i dworców.

piątek, 15 sierpnia 2008

"Mroczny Rycerz" (2008) "The Dark Knight"


Kolejny Batman w reżyserii Christophera Nolana ("Memento" (2000), "Bezsenność" 2002, "Batman - Początek" (2005)) to zupełnie nowa jakość (i to nie tylko dlatego, że można go zobaczyć w wersji IMAX). Niewiele ma wspólnego z filmem dla starszych dzieci i komiksem o pozytywnym bohaterze. Co prawda, dobro nadal walczy ze złem, ale to ostatnie rośnie w siłę i korumpuje nawet nieskazitelnych z pozoru bohaterów. Zresztą głównym bohaterem filmu jest nie Batman, grany dość papierowo przez Christiana Bale'a, ale Joker - naprawdę wspaniała kreacja nieżyjącego Heatha Ledgera. Na uwagę, jak zawsze, zasługuje również rola Michaela Caine'a. Niestety zgodnie z regułami superprodukcji mroczno-psychodeliczny klimat psuje typowo hollywoodzki humor i patetyczna puenta, ale film i tak warto zobaczyć,

wtorek, 29 lipca 2008

"Polak potrzebny od zaraz" (2007) "It's a Free World"


Kolejny dramat społeczny Kena Loacha nominowany do Złotego Lwa w Wenecji. Moim zdaniem dość tendencyjny - Zjednoczone Królestwo, ziemia obiecana dla bezrobotnych z Europy Środkowo-Wschodniej, jawi się w nim jako piekło na Ziemi, zaś pokoleniowe i narodowe różnice mentalności nie odbiegają od obiegowych stereotypów. Choć prawda leży zapewne gdzieś pośrodku, film warto obejrzeć ze względu na odwagę w potraktowaniu tematu oraz ciekawe kreacje aktorskie.

niedziela, 27 lipca 2008

"Control" (2007) "Control"


Dramat nie tylko dla wielbicieli Joy Division. Reżyser, scenarzysta i odtwórcy głównych ról zostali za niego obsypani nagrodami na światowych festiwalach. Samantha Morton ("Kod 46" (2003)) wydaje się stworzona do tej roli. A Sam Riley nie tylko bardzo przekonująco wcielił się w legendarnego lidera Joy Division, ale również świetnie sprawdził się w roli wokalisty. Co ciekawie film powstał na kanwie biografii żony Iana Curtisa i współproducentki - Deborah Curtis "Przejmujący z oddali" ("Touching from a Distance"). Wyobraźcie sobie czarno-biały, ascetyczny, klaustrofobiczny obraz i dodajcie do tego muzykę Joy Division.

sobota, 26 lipca 2008

"Młodość stulatka" (2007) "Youth Without Youth"


Pierwszy film mistrza Francisa Forda Coppoli od 10. lat. Nie byłto huczny powrót, bo film zarówno ze względu na treść jak i na formę jest z góry skazany na studyjną dystrybucję. Ekranizacja powieści kultowego, rumuńskiego religioznawcy, filozofa kultury i prozaika - Mircei Eliadego - z 1976 r. łączy w sobie dramat wojenny, romans i fantastykę. W głównych rolach wystąpili Tim Roth - jeden z ulubionych aktorów Quentina Tarantino ("Reservoir Dogs" (1992), "Pulp Fiction" (1994), "Four Rooms" (1995)) i Alexandra Maria Lara ("Control" (2007)). Polecam tym, których zachwyciło "Źródło" ("The Fountin"(2006)) Darrena Aronofsky'ego.

" Z archiwum X: Chcę wierzyć" (2008) "The X-Files: I Want to Believe"


Druga próba przeniesienia kultowego serialu na wielki ekran. Mimo, iż moim zdaniem bardziej udana niż ta sprzed 10. lat, jest w niej tyle pseudo-parapsychologicznego bełkotu, że mogę polecić ją jedynie fanom serialu, do których się zaliczam. (Zabawne, ale podobnie pisałam niedawno o "Seksie w wielkim mieście". Może po prostu ekranizacje kultowych serialów są równie trudne jak kultowych powieści?) Miło było zobaczyć agentów Muldera i Scully znów razem - tym bardziej, iż obecnie ich relacje były o wiele bardziej zażyłe. Co ciekawe Gillian Anderson wygląda o niebo lepiej niż w poprzedniej dekadzie, a na dodatek stała się o wiele bardziej ludzka. David Duchovny również nie stracił nic ze swojego uroku, o czym można się było przekonać od momentu, kiedy Fox Mulder zgolił brodę. Oprócz nich na ekranie pojawili się: Amanda Peet i Billy Connolly. A żeby było śmieszniej, w postać jednego z agentów FBI wcielił się Xzibit, znany z programu MTV "Pimp My Ride".

"Butelki zwrotne" (2007) "Vratné lahve"


Po raz kolejny to, co czescy reżyserzy potrafią najlepiej - abstakcyjna komedia ocierająca się miejscami o komediodramat. Reżysera - Jan Sveráka - nie trzeba kinomanom przedstawiać - zapewne znają na pamięć jego filmy: "Szkoła podstawowa" (1991), "Jazda" (1993)"Kola" (1996). Podobnie jak ojca reżysera - Zdenka Sveráka, który wystąpił w roli głównej i napisał scenariusz do filmu. Dilm uświetnił swoją obecnością również przesympatyczny Jirí Machácek - pamiętny fan marihuany, Jakub - z filmu Davida Ondricka "Samotni" (20000). Moim zdaniem "Butelki zwrotne" w pełni zasłużyły na 3 nagrody publiczności, które zdobyły na europejskich festiwalach.

"Kierowca dla Wiery" (2004) "Voditel dlya Very"


Dramat w pełnym tego słowa znaczeniu. A do tego dramat polityczny - duszny, przejmujący i paranoiczny taki, jaki najlepiej wychodzi reżyserom z krajów post- i komunistycznych. Trudno oprzeć się porównaniom z klasykiem Nikity Michałkowa z 1994 r. - "Spaleni słońcem". Pięknie sfilmowany i dobrze zagrany. Co rzadkie w dzisiejszym, skomercjalizowanym kinie, brak w nim postaci białych i czarnych - wszyscy są ludźmi z krwi i kości - budzą odrazę i przerażenie na przemian z sympatią i współczuciem.

piątek, 25 lipca 2008

"Once" (2006) "Once"


Solidne kino obyczajowe z dużą dawką muzyki. Ciekawym smaczkiem, zwłaszcza, jeśli ktoś lubi folk, jest to, że odtwórcy głównych ról: Markéta Irglová i Glen Hansard grają i śpiewają własne kompozycje. Realizm całej historii dodatkowo potęguje fakt, iż, tak jak w filmie, ona jest Czeszką, a on - Irlandczykiem. Prosty, kameralny film, bez łatwych rozwiązań fabularnych, za to z klimatem.

"Księżniczki" (2005) "Princesas"


Współczesny dramat o hiszpańskich prostytutkach. Jednak jeśli ktoś oczekuje ostrej erotyki, to się rozczaruje - nie znajdzie jej w tym filmie więcej niż w przeciętnym kinie amerykańskim. Znajdzie za to wyciskającą łzy z oczu historię o przyjaźni dwóch kobiet i galerię nakreślonych z zacięciem psychologicznym postaci - również drugoplanowych. Candela Peña zebrała mnóstwo zasłużonych nagród i nominacji za główną rolę. Do tego urocza ścieżka dźwiękowa w wykonaniu Manu Chao z przebojem "Me llaman Calle".

P.S. Właśnie przeczytałam, że film jest reklamowany jako "piękna bajka o koszmarnym świecie" - trafniej chyba nie można tego ująć.

poniedziałek, 23 czerwca 2008

"Pianistka" (2001) "La Pianiste"


Ciężkie, mroczne kino ze wspaniałymi kreacjami Isabelle Huppert, Annie Girardot i Benoit Magimela, nominowany m. in. do Złotej Palmy w Cannes - został tam nagrodzony za reżyserię, najlepszą rolę kobiecą i męską oraz zdobył Gran Prix jury. Nieśpieszna narracja koresponduje z muzyką Szuberta, ascetycznymi kostiumami i scenografią. Mimo, iż jest to film przede wszystkim o seksie, nie liczcie na smakowite obrazki, polecam go jedynie zafascynowanym mroczną stroną ludzkiej duszy - kawał solidnego, psychologicznego kina.

niedziela, 22 czerwca 2008

"Seks w wielkim mieście" (2008) "Sex and the City"


Kinowy sequel serialu mogę polecić jedynie prawdziwym fanom, nad czym ubolewam, bo sama do nich należę. Brak mu lekkości i ironicznego dystansu, za który cenię serial. Również oprawa muzyczna straciła swój klimat. Na szczęście nie odtwórcom głównych ról nie można nic zarzucić - ogląda się ich z przyjemnością - jak dawno niewidzianych, starych znajomych. Zresztą rzeczywiście się postarzeli i, co rzadkie w dzisiejszym kinie, nie wstydzą się tego. Na pewno zaletą filmu jest sportretowanie bardzo atrakcyjnych 40 i 50-letnich kobiet. Kolejną zaletą filmu jest jeszcze więcej mody, choć z drugiej strony nachalny product placement może zdenerwować nawet fashion victims. Podsumowując - film miałki intelektualnie i dramatycznie (choć i tak o niebo mądrzejszy od przeciętnej komedii romantycznej), ze specyficznym humorem i świetnymi kostiumami.

środa, 18 czerwca 2008

"2 dni w Paryżu" (2007) "2 Days in Paris"


Komediodramat, w którym Julie Delpy ("Przed wschodem słońca" (1995), "Przed zachodem słońca" (2004)) wystąpiła również w roli reżysera i scenarzysty i współproducenta. Sympatyczny, lekki i przegadany (w pozytywnym znaczeniu tego słowa) film, którego inteligentny humor opiera się głównie na zderzeniu i krytyce mentalności i wad dwóch nacji: Francuzów i Amerykanów. Szczególnie polecam go osobom, które znają angielski i francuski, bo prześmieszne dialogi w obu, często łamanych, językach wiele tracą w tłumaczeniu.

niedziela, 16 marca 2008

"Nieznajoma" (2006) "La Sconosciuta"


Dramat-thriller Giuseppe Tornatore ("Kino Paradiso", "Malena"). Laureat licznych nagród - przede wszystkim dla reżysera oraz odtwórczyni głównej roli Kseniyi Rappoport, ale także dla filmu oraz za zdjęcia i za muzykę - dla Enio Morricone. Chociaż europejscy dystrybutorzy filmu ustalili limit wieku na 15-16 lat, moim zdaniem powinien on być oglądany przez starszych widzów z powodu wielu brutalnych scen. Oprócz trzymającego w napięciu i zaskakującego prawie do ostatniej chwili (choć nie wolne od niekonsekwencji) scenariusza zaletą tego obrazu są niewątpliwie piękne zdjęcia i montaż. Na uwagę zasługuje także świetna charakteryzacja - zwłaszcza ta uwiarygadniająca kreację Kseniyi Rappoport. Podsumowując: mocne i inteligentne kino.

czwartek, 31 stycznia 2008

"Demonlover" (2002)


Nagrodzony za zdjęcia i soundtrack thriller z elementami porno (nie mylić z porno thrillerem ;). Inaczej niż do tego przywykliśmy w miarę rozwoju akcji wątki gmatwają się, a atmosfera zagęszcza. Ozdobą filmu są bardzo przekonujące w swych rolach i świetnie ubrane Connie Nielsen i Chloë Sevigny. Film to techniczny majstersztyk - zdjęcia (kręcone w Paryżu, Tokio i Meksyku szerokokątnym obiektywem, zaciemnienia oraz zmiany palety barw potęgują napięcie. Podobnie jak muzyka w wykonaniu m.in.Sonic Youth. Mocne kino dla dorosłych.