poniedziałek, 23 czerwca 2008

"Pianistka" (2001) "La Pianiste"


Ciężkie, mroczne kino ze wspaniałymi kreacjami Isabelle Huppert, Annie Girardot i Benoit Magimela, nominowany m. in. do Złotej Palmy w Cannes - został tam nagrodzony za reżyserię, najlepszą rolę kobiecą i męską oraz zdobył Gran Prix jury. Nieśpieszna narracja koresponduje z muzyką Szuberta, ascetycznymi kostiumami i scenografią. Mimo, iż jest to film przede wszystkim o seksie, nie liczcie na smakowite obrazki, polecam go jedynie zafascynowanym mroczną stroną ludzkiej duszy - kawał solidnego, psychologicznego kina.

niedziela, 22 czerwca 2008

"Seks w wielkim mieście" (2008) "Sex and the City"


Kinowy sequel serialu mogę polecić jedynie prawdziwym fanom, nad czym ubolewam, bo sama do nich należę. Brak mu lekkości i ironicznego dystansu, za który cenię serial. Również oprawa muzyczna straciła swój klimat. Na szczęście nie odtwórcom głównych ról nie można nic zarzucić - ogląda się ich z przyjemnością - jak dawno niewidzianych, starych znajomych. Zresztą rzeczywiście się postarzeli i, co rzadkie w dzisiejszym kinie, nie wstydzą się tego. Na pewno zaletą filmu jest sportretowanie bardzo atrakcyjnych 40 i 50-letnich kobiet. Kolejną zaletą filmu jest jeszcze więcej mody, choć z drugiej strony nachalny product placement może zdenerwować nawet fashion victims. Podsumowując - film miałki intelektualnie i dramatycznie (choć i tak o niebo mądrzejszy od przeciętnej komedii romantycznej), ze specyficznym humorem i świetnymi kostiumami.

środa, 18 czerwca 2008

"2 dni w Paryżu" (2007) "2 Days in Paris"


Komediodramat, w którym Julie Delpy ("Przed wschodem słońca" (1995), "Przed zachodem słońca" (2004)) wystąpiła również w roli reżysera i scenarzysty i współproducenta. Sympatyczny, lekki i przegadany (w pozytywnym znaczeniu tego słowa) film, którego inteligentny humor opiera się głównie na zderzeniu i krytyce mentalności i wad dwóch nacji: Francuzów i Amerykanów. Szczególnie polecam go osobom, które znają angielski i francuski, bo prześmieszne dialogi w obu, często łamanych, językach wiele tracą w tłumaczeniu.